30 lipca 2010

Los Turistos.

Krakowskie hostele to miejsca niezwykłe, ukryte w podwórkach i bramach starych ulic Kazimierza.
Dla mieszkańców funkcjonują niemal niezauważalnie, no może z wyjątkiem sytuacji, gdy do którejś z noclegowni przyjeżdża większa grupa europejskiej młodzieży, uzbrojona w ogromne, robiące dużo hałasu, walizki na kółkach.

Są jak drugi krąg turystyki, wchłaniający wszystkich zainteresowanych tanią, nie wymagającą wcześniejszej rezerwacji pryczą. Wszystkich, którym nie przeszkadza chrapiący Francuz, próbujący nad ranem skomponować tradycyjne paryskie śniadanie z płatków, nutelli i białego krojonego chleba.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz