Stała się rzecz niebywała. Wczoraj umyłam okna a dziś nie spadł deszcz.
Do tej pory byłam przekonana że moje zamiłowanie do czystych szyb jest w jakiś magiczny sposób sprzężone z deszczowymi frontami atmosferycznymi. Ilekroć wkraczałam do akcji z glas cleanerem, do akcji wkraczał także Cumulonimbus.
Widocznie straciłam swoją moc.
Teraz muszę jeszcze sprawdzić, czy jeśli nie zasłonię ust przy ziewaniu, to opęta mnie demon...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz