Jestem dorosła, mądra (jak mówili moi nauczyciele "samodzielnie myśląca") i już nic nikomu nie muszę udowadniać, bo w większości przypadków wiem lepiej, a nawet jeśli nie, to będę się upierać i zarzucać naciąganymi argumentami, że jednak tak.
Nuda! Ja chcę się uczyć! Chcę, żeby mi ktoś wytknął nieodrobioną lekcję! Żeby mnie ktoś wyzwał na pojedynek albo do tablicy, jak na matmie w liceum, kiedy z nerwów kreda leciała mi z rąk!
Nie dajcie się zwieźć, ja się jeszcze wielu rzeczy mogę nauczyć. Tylko potrzebny jest kij. Albo marchewka. Albo marchewka na kiju.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz