21 września 2010

Majestat.

Płaskie jest nudne i tu się chyba ze mną zgodzi przynajmniej męska część widowni (oj tak, wiem, te przebrzydłe stereotypy).

Urodziłam się w górach, wychowałam się w górach i mimo, że przez większość życia nieomal ich nie zauważałam (przecież to oczywiste, że są, wystarczy się przez okno wychylić), to ich brak z wiekiem odczuwam coraz dotkliwiej.

To chyba dlatego tak bezkreśnie bezgraniczną radochę sprawiają mi wędrówki po tatrzańskich szlakach. A teraz czas na frazes: smak spełnionego marzenia jest jednym z najsłodszych, jakich możemy zakosztować w życiu. I tym optymistycznym akcentem…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz