Ubrania w małych rozmiarach powinny być tańsze.
Robi się je z mniejszej ilości materiału, zużywa się mniej nici, pani krawcowa krócej szyje. Także na dalszym etapie jest szereg oszczędności: są lżejsze, więc ich transport mniej kosztuje, analogicznie ma się sprawa z ich magazynowaniem.
Logicznym jest więc, że taka ikseska powinna być o jakieś 12 (zgodzę się nawet na 10) procent tańsza niż ikselka.
Taki też wniosek wnoszę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz