11 stycznia 2011

Bezsenn(sown)ość.

Ostatnio mam problemy z zasypianiem - wieczorami zwyczajnie nie jestem zmęczona.
W ciągu dnia, nieprzytomna i niewyspana, muszę dobudzać się kawą.

Chyba powinnam pogodzić się ze swoją kocią naturą i zamienić biurową pracę na pierwszy lepszy bar lub popołudniową zmianę biletera w kinie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz