Bruksela - miasto kontrastów, różnic, sprzeczności.
Deklaratywna akceptacja dla ras, narodowości i kultur miesza się tu z faktyczną ekskluzywnością białego, europejskiego centrum, wobec wypieranych ze świadomości, choć zyskujących na znaczeniu, muzułmańskich obrzeży miasta.
Belgowie boją się wyjść wieczorem na ulice "złych dzielnic", podczas gdy ich mieszkańcy, bez szans na społeczny awans, mogą tylko pomarzyć o współdecydowaniu o kształcie dzisiejszej i jutrzejszej Europy.
Manneken Pis oficjalnie oddaje mocz na "Liberte, egalite, fraternite".
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz