Jako niezmiernie spokojna osoba zszokować mogę deklaracją, że konflikt jest naturalnym stanem mojego umysłu.
Ścierają się w nim argumenty, wpływy, informacje i inspiracje. Myśli z prędkością światła mkną wzdłuż i w szerz, zapalając wszystko, co napotkają po drodze. Jednak tylko niewielka część tej podczaszkowej burzy wydostaje się na zewnątrz.
I właśnie z tych asubstancjalności lepię swoje wspisy na blogu.
Najczęściej przy akompaniamencie Franka S. (poszukiwany za niedościgniony styl i klasę).
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz