Jeśli czytanie tego wpisu oderwało Cię od sumiennego i skrupulatnego wypełniania zawodowych obowiązków, to prawdopodobnie domyślasz się, o co chodzi...
... o U.R.L.O.P !!
Do mojego (zasłużonego) wypoczynku zostało równiuśko 5 tygodni, a to już chyba najwyższy czas, żeby zrobić jakiś plan, listę potrzebnych rzeczy, jakieś rezerwacje i projekcje, jak to miło będzie sobie leżeć, jeździć, pływać i ogólnie wypoczywać z uwolnioną od obowiązków głową. Szczególnie, że wszystkie ważne projekty w firmie zostaną sprawnie domkniete, zlecenia zrealizowane, współpracownicy przygotowani na absencję i na pewno nie będzie niczego, co mogłoby mi wakacyjny spokójzmącić :-]
Ahoj przygodo! Jeszcze tylko kilka chwil...
No chyba że przystojny pan ratownik ;)
OdpowiedzUsuń