Byłam (byliśmy :) w kinie na nowym Allenie. Zero zaskoczenia. Pan Wielki Reżyser chyba sobie odpuścił, doszedłszy do wniosku, że już dość ambitnego kina egzystencjalnego niepokoju spłodził i czas najwyższy na prostą, niewyszukana rozrywkę dla mas i to w ilości znacznej, bo film co sezon.
Ja tam nie narzekam, według mnie kino rozrywce właśnie służyć powinno, jednak znam Takich, którzy wyszli z kina tyleż zawiedzeni, co zdegustowani, że film mało ambitny i zanadto dosłowny.
Czy aby na pewno?
Może właśnie takie było zamierzenie, aby prostym scenariuszem, mało ekspresyjną grą aktorów i malowniczymi zdjęciami zwrócić uwagę widza na to, co jest głębiej, pod skórą, by widz mógł się dzięki prostej fabule z bohaterami utożsamić i zastanowić jaką on postawę wobec życia przyjmuje: rezygnacji, zgody na schematyczność czy aktywnych poszukiwań sensu i prawdy, kwestionowania wystarczalności rzeczywistości?
Szczerze polecam "O północy w Paryżu". Warto zobaczyć i ocenić (a potem podzielić się ze mną wrażeniami). W końcu Allen wielkim reżyserem jest.
30 sierpnia 2011
12 sierpnia 2011
05 sierpnia 2011
Urlop. Od samej siebie.
Każde nasze działanie powinno być podporządkowane jakiemuś celowi. Tak mówią mądre poradniki. Mówią też, że urlop jest po to, by odpocząć, oderwać się. Tylko jak wyskoczyć z własnej skóry i z "pracownika biurowego" w kilka chwil przemienić się w bujającego na hamaku Latynosa, mamroczącego pod nosem "maniana, maniana.."?!
Swoim zwyczajem postanowiłam coś postanowić. Decyzją wyższej instancji orzeka się, że mój już-prawie-urlop będzie miał motto. Brzmi ono tyleż dumnie, co błyskotliwie: "NIC NIE MUSZĘ" i wyrażać się będzie przez działania: nie planować, nie kontrolować, nie kombinować.
Łatwiej napisać, trudniej wykonać. Raport z postępów za 2 tygodnie ;-)
Swoim zwyczajem postanowiłam coś postanowić. Decyzją wyższej instancji orzeka się, że mój już-prawie-urlop będzie miał motto. Brzmi ono tyleż dumnie, co błyskotliwie: "NIC NIE MUSZĘ" i wyrażać się będzie przez działania: nie planować, nie kontrolować, nie kombinować.
Łatwiej napisać, trudniej wykonać. Raport z postępów za 2 tygodnie ;-)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)