28 czerwca 2010

W królestwie banału.

W życiu niektórych co chwilę wybuchają petardy.
A to zmiana pracy, a to nowy partner, a to ciężka choroba, która po tygodniu okazuje się źle zdiagnozowaną anginą.
U innych, dla odmiany, miesiącami nic się nie dzieje - stabilizacja, rutyna, nuda.

Kto o tym decyduje, czy bohaterowie dramatu mają wpływ
na jego rozwój?

Sami kreują zmiany lub wymuszają ich brak, czy dają się
nieść z prądem, zbyt skupieni na codziennych zdarzeniach,
by zastanawiać się nad ich przyczyną.

Na ile ludzie są świadomi sami siebie?
Na ile Drogi Czytelniku jesteś świadom siebie Ty?


Niniejszy post sponsoruje, użyta dwanaście razy, literka ą.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz