24 listopada 2010

Zimno.

Zima jest absolutna, zima jest totalna. Wyjdziesz na zewnątrz nieubrany, nieprzygotowany – zginiesz. Względnie bezpieczny jesteś tylko w czterech ogrzewanych ścianach.

Do zimy jeszcze miesiąc, ale ona, flirciara, już teraz puszcza do nas oko, puszczając między kropelkami deszczu drobne, kłujące, kanciaste płatki śniegu.

Mój protest przeciw zimnu zimna nie powstrzyma więc i wygłupiać się protestowaniem nie będę. Zostaje mi tylko cierpliwość, pokora i podziw dla absolutu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz