29 listopada 2010

Zmiennocieplność.

Dziś rano Pan Ochroniarz w pracy zapytał mnie, czy śnieg ostudził mój zapał do jazdy rowerem. Odpowiedziałam, że ależ skąd, założyłam nawet łańcuchy na koła, ale za bardzo zahaczały o błotniki i z konieczności przyjechałam tramwajem.

O ileż prościej żyłoby się w kraju, w którym przez cały rok panuje względnie podobna temperatura. Człowiek nie musiałby zmieniać swoich przyzwyczajeń, a najciekawszą i najbardziej wyczekiwaną częścią wieczornego serwisu informacyjnego nie byłaby prognoza pogody.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz